BORECKA ŁĘKUK TRAIL

 

Nasz Team

Jesteśmy kompletnie różni, ale mamy jeden wspólny cel. Jaki?

Borecka Łękuk Trail!

Poznajmy się bliżej

Beti

Szefowa Biura Zawodów. Pomoże, przytuli i pocieszy, popłacze z Wami na mecie, ale dla własnego bezpieczeństwa lepiej nie nadużywać jej dobrego i czułego serca. Kocha bieganie, Mazury i swój hamak na tarasie. Właścicielka agroturystyki Dawna Apteka Mazury, w której organizuje obozy biegowe i jogowe.

Kasia

Z całego team’u to właśnie Kasia najpóźniej przyszła na świat. Jak my jej zazdrościmy tego entuzjastycznego nastawienia do otaczającego nas świata i cieszymy się, że możemy być jego częścią. Kasia Bardzo Ładnie Tworzy treści na fejsa i insta, a jak nie tworzy, to ogarnia komunikację z nieczytającymi regulaminów biegaczami. Gubi nam się jeszcze czasami w Puszczy Boreckiej, a z drugiej strony całkiem przyzwoicie biega na orientację. Dziwne…

Natalia

Widzi i słyszy wszystko, opanuje każdy chaos, nie boi się niczego. I nikogo. Kontroluje nasze punkty odżywcze. I czasami Łukasza… W wolnych chwilach tworzy fantastyczne rzeczy pod artystycznym pseudo Nasz Świat RękodziełoChyba nie znamy bardziej konsekwentnej osoby w … niebieganiu. Ciągle jednak wierzymy, że kiedyś nastąpi ten dzień…   🙂 🙂 🙂 

Ola

Urocza dyrektor Folwarku Łękuk. Już sam tytuł zawodowy budzi pewien respekt. Zupełnie niepotrzebnie. To ona serdecznym uśmiechem przywita Was w drzwiach hotelu, nakarmi na Pasta Party i pogratuluje na mecie ( jak dobiegniecie). Za co odpowiedzialna jest w naszym sztabie? Tego nikt do końca nie wie, ale jedno jest pewne; nikt piękniej niż Ola nie udaje, że biega regularnie…

Ola

Ciepła, przyjemna, otulająca i pozytywnie energetyzująca jak poranna kawa na mazurskim tarasie. Mąż Arek (ten poniżej) dodaje, że czasem również pobudzająca niczym najlepsze, włoskie „double espresso”. Hmmm…
U nas odpowiedzialna za anglojęzyczne treści, panowanie nad emocjami oraz wybory tego co ma być ładne dla oka i cieszyć biegaczy. Biega. Jak nikt nie patrzy.

Arek

To ten od serwowania Oli „double espresso”. Arek piłkarskie korki jakiś czas temu zamienił na trail’owy obów i jak sam przyznaje, całkiem zdrowo na tym wychodzi. My jego ovą trailovość skrzętnie wykorzystujemy do eksploracji Puszczy Boreckiej. Po lub jeszcze przed powstaniem śladów GPX. On natomiast w podziękowaniu za regularne zesłania do puszczy, swoje stare znajomości wykorzystuje do promocji BŁT. I tam sobie żyjemy razem z Arkiem w tej pięknej symbiozie…

Łukasz

Wysokiej klasy specjalista od czarnej roboty i gaszenia organizacyjnych pożarów. Jako jedyny z nas potrafi absolutnie wszystko. Znakowanie tras, organizacja strefy START / META, taśmy, barierki, kierowanie wszystkimi pojazdami i …wykończenia mieszkań ( serio! dzwońcie 507347067- na hasło „Biegłem 70km na Boreckiej” 7% zniżki). Aha! I biegać też potrafi.

Karol

Z krwi Kurp, Suwalczanin z miejsca aktualnego pobytu. Spraszanie, zagadywanie i zabawianie biegaczy z całej Polski – to bez dwóch zdań najbardziej odpowiedzialne stanowisko w sztabie. Etatowy i samozwańczy wysłannik w góry. Namiętny kolekcjoner punktów ITRA / UTMB, a przez to nasz, wysokiej klasy, specjalista w tejże materii. Okrutny w ekscela, analitykę i planowanie. Czasami boimy się jego przyjazdów na spotkania sztabu, ale najczęściej wychodzi z tego coś bardzo, bardzo dobrego…

Krzysiek

To wszystko przez niego. Najpierw z ruin starego gospodarstwa wzniósł najpiękniejszy hotel na Mazurach. Później wymyślił sobie ultra, zadzwonił do ekipy Wioski Biegaczy i tak właśnie powstała Borecka Łękuk Trail. W międzyczasie przebiegł parę setek+ w całej Europie, Puszczę Borecką przemierzył wzdłuż i wszerz, a jako saunamistrz wykonał kilkaset seansów dla swoich gości w Folwarku Łękuk. I póki co tylko jeden dla nas… 

Paweł vel WOOJT

Nie biega, bo nie lubi i raczej marne szanse, żeby ten stan rzeczy zmienić. Ale … przepięknie muzykuje nam za konsolą didżejską, oprawiając całą Borecką, z Borecka Łękuk Party włącznie. Ukryty pod szyldem swojej agencji WOOJT, produkuje nam wizualki, banery, windery i inne nośniki reklamy. Dobry Duch, zawsze na TAK, a my TAKich w sztabie bardzo potrzebujemy.

Bartek

Większość tematów związanych z BŁT przechodzi przez jego ręce, nogi, głowę, komputer,  telefon i samochód. Zaciekle negocjuje ze sponsorami, zmusza lokalne samorządy do współpracy, nakłania wszystkich do startu i z kolejnym rokiem dokłada każdemu coraz więcej zadań w sztabie (mamy nadzieję, że sobie też). Jedyne, czego od pierwszej edycji nikomu nie chce oddać, to mikrofon i prowadzenie imprezy… 

Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.